Twoja przegl±darka nie ma zainstalowanego plugina obsługuj±cego animacje w technologii Flash. Prosimy o zainstalowanie go ze strony Adobe.com

Menu
Suchocki, Stanisław

Rzeźbiarz

urodzony 12.XI.1906 roku we wsi Jurgiszki w dawnym powiecie Mariampolskim w gubernii Suwalskiej (obecnie wieć Jurgiszki znajduje się w Litewskiej SSR). Dzieciństwo i młodość spędził w Kownie, w Mińsku, Wielkich Łukach. Po I wojnie światowej aż do 1944 r. ponownie zamieszkał z rodzicami w Kownie. Jego ojciec pracował tam na kolei. Stanisław Suchocki był najstarszym spośród 12 dzieci. Chodził do trzech szkół: polskiej, litewskiej i rosyjskiej. „Przed I wojną światową, za carskich czasów — wspomina Suchocki — kiedy mieszkaliśmy w Wielkich Łukach musiałem chodzić do szkoły rosyjskiej. Była tam też polska szkoła, ale pozwalano nam chodzić do niej tylko wieczorami. Ukończyłem 3 klasy tej rosyjskiej i polskiej szkoły. Potem uczyłem się w 7-klasowej szkole litewskiej, którą ukończyłem w 1922 r.". Około 1926 r. został majstrem cholewkarskim i założył własny warsztat rzemieślniczy. Mając 24 lata ożenił się z Litwinką Konstancją Żukowską (Żukajte) pochodzącą „gdzieś ze Żmudzi". Wszystkie dzieci, a było ich pięcioro urodziły się w Kownie. W 1944 r. na skutek działań wojennych rodzina Suchockich znalazła się w Wiżajnach na Suwalszczyźnie. Po zakończeniu wojny rodzeństwo Suchockiego (dwie siostry i brat) posiadające własne domy w Kownie wróciło na Litwę, natomiast on sam z rodziną wyjechał na Śląsk. Tu pracował jako palacz co., ostatnio w jednej ze szkół w Maciejowcu w dawnym powiecie Lwówek Śląski. Kilka lat temu otrzymał rentę. Obecnie mieszka w miejscowości Dobra, gmina Doroszyce w woj. wrocławskim. Stanisław Suchocki zaczął rzeźbić mając 65 lat. Pisze, że wszystko zaczęło się właściwie dopiero od 27.XI.1971 r. Ta dokładna data pojawia się w jego wypowiedziach kilkakrotnie. W jednym z listów pisze: „od 27.XI.1971 r. do dnia 6.IV. 1974 r. mam już zrobionych 150 rzeźb, to jest dużo, bo mam wielką chęć do rzeźbienia". Innym razem powiada do dziennikarza: „Nawiedziła mnie ta myśl dwa lata temu, 27 listopada. Od tej daty już nie wypuszczam dłuta z ręki. Tematy biorę z własnych przeżyć, z życia osobistego („Świat pod dłutem" sygnowany „gród" w Nowinach Jeleniogórskich z 1973 r. (Suchocki zaczął rzeźbić z wewnętrznej potrzeby, z nagle objawionego natchnienia, z chęci pozostawienia po sobie trwałego śladu, przekazania innym swojej radości two­rzenia i odczucia piękna. Po śmierci żony w kwietniu 1971 r. Suchocki poczuł się osamotniony. Mieszkał sam w małym pokoiku w budynku szkolnym, gdzie pracował do czasu przejścia na emeryturę i nie chcąc poddać się smutkowi i przygnębieniu sięgnął owego pamiętnego 27 listopada po kawałek drewna i nóż i zaczął rzeźbić. Rzeźbienie stało się jego radością życia, nową pasją. „Jak zaczełem rzeźbić — zdaje mi się jakbym się odmłodził, mimo moich prawie 70 lat czuję się znów pożyteczny i komuś potrzebny". Chcę zrobić wiele rzeźb na pociechę życia, dla radości ludziom i dla wzbogacenia ojczystej kultury". Na twarzy Suchockiego pojawił się znów uśmiech pogodny, dobrotliwy, powróciła chęć do pracy i to ze zdwojoną siłą. Pierwsze rzeźby powstawały w ukryciu. Robił je dla siebie utrwalając różne sceny i postacie widziane i zasłyszane z przeszłości a teraz pojawiające się z całą jaskrawością. Wkrótce jednak rzeźbiarstwem Suchockiego zainteresowali się znajomi, a szczególnie nauczyciele miejscowej szkoły. Dzięki jednemu z nich, panu Banasikowi, zorganizowano Suchockiemu wystawę najpierw w Maciejowcu, a wkrótce potem w Lwówku Śląskim. Z tej powiatowej wystawy prace Suchockiego w 1972 r. trafiły na wojewódzki przegląd plastyki amatorskiej, zorganizowany przez Wojewódzki Dom Kultury we Wrocławiu. Prace Suchockiego były jeszcze dwukrotnie eksponowane na podobnych wystawach w 1973 i 1974 r. Z przeglądu wojewódzkiego rzeźby Suchockiego zostały zakwalifikowane na I Triennale Plastyki Nieprofesjonalnej (Szczecin, Kraków, Warszawa 1974). W 1973 r. Suchocki uczestniczy w ogólnopolskim konkursie na rzeźbę ludową o tematyce kopernikańskiej. Za płaskorzeźbę „Mikołaj Kopernik", będącą odwzorowaniem słynnego toruńskiego portretu astronoma Suchocki otrzymał III nagrodę, z której twórca bardzo się ucieszył. Wyznaje, że była to jego pierwsza nagroda za rzeźby. W 1974 r. kilkanaście prac Suchockiego zostało pokazanych na wystawie i kiermaszu rzeźby i malarstwa ludowego Dolnego Śląska, zorganizowanych przez Muzeum Etnograficzne i Wojewódzki Dom Kultury we Wrocławiu. W bogatym dorobku wystawienniczym znalazła się też wystawa indywidualna. Zorganizowano ją w Galerii u Dziennikarzy we Wrocławiu w marcu 1976 r. W tym samym roku Suchocki zostaje zaproszony do wzięcia udziału w kiermaszu sztuki ludowej w Płocku. O twórczości rzeźbiarskiej Suchockiego pisano wielokrotnie w gazetach, pismach ilustrowanych oraz w katalogach. Z okazji wystawy indywidualnej wydany został osobny druk autorstwa Bogdana Góreckiego. Wzmianki o rzeźbach Suchockiego i o nim samym ukazały się też w pismach litewskich drukowanych w Polsce przez Litewskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne oraz w pismach drukowanych na terenie Litwy. Przyczyna owego zainteresowania się twórczością Suchockiego prasy litewskiej wynikała z „litewskiego" pochodzenia rzeźbiarza i jego znajomości języka i kultury ludowej litewskiej. Sam twórca nie identyfikuje się jednak z kulturą litewską. Mieszkając przez kilkanaście lat na Dolnym Śląsku potrafił nawiązać w swej twórczości do miejscowej tradycji historycznej i współczesnych przeobrażeń społeczno-kulturowych dokonujących się na tych terenach. W ocenach twórczości Suchockiego pojawiają się dość zgodne stwierdzenia o różnorodności i barwności tematycznej jego rzeźb, o indywidualności i oryginalności rzeźbiarskiej, szczerości i autentyczności a jednocześnie o swoistym pięknie, ludowej baśniowości i humorze. Rzeczywiście, rzeźbiarstwo Suchockiego nie narodziło się z tradycyjnych wzorów rzeźby ludowej. Jeżeli można dostrzec jakieś powiązania z tradycyjnymi formami to chyba jedynie z łopatkowymi przęślicami używanymi do kołowrotków lub wcześniej do przysiadek tkackich. Właśnie na terenach skąd pochodzi, używane były bardzo ciekawe formy takich przęślic bogato zdobionych rytem i wycinaniem lub rzeźbą ażurową. Z takimi zdobionymi przęślicami mógł spotykać się Suchocki w przeszłości. Ale może to być tylko podobieństwo formalne wynikające z zastosowania w swoich rzeźbach podobnego kształtu i techniki modelowania dwustronnego obrazu na płaskiej desce, do sprowadzania kształtów rzeźbionych postaci do uproszczonych znaków graficznych. Można też dopatrzeć się jakichś nawiązań do tradycyjnej rzeźby ludowej w niektórych pracach, gdzie zostały wykorzystane wątki legendarno-baśniowe, obrzędowe lub ludowe przysłowia jak np. w ażurowanej dwustronnej płaskorzeźbie "Rusałki", "Baba Jaga", „Litwinka", „Łabędzie", "Wesele" i in. Większość prac Suchockiego tematycznie związanych jest z realiami co dziennego współczesnego życia, z tym wszystkim co go otacza, co sam dostrzega, o czym czyta, słyszy od znajomych ale także w radio i w telewizji. W jego dorobku twórczym znajdują się zarówno płaskorzeźby przedstawiające pejzaż jeleniogórski, krajobrazy i widoki miast śląskich jak i sceny historyczne, postacie sławnych ludzi i zupełnie zaskakujące swoją innością sceny rodzajowe i fantastyczne. Twórca z prostotą i szczerością wskazuje na źródła inspiracji dla niektórych swoich rzeźb. Jest nim np. dwuwiersz zaczerpnięty z pisma dziecięcego — Płomyczek: „Uśmiechem powitaj dzionek jak ci radzi szkolny dzwonek" lub rysunek z tegoż pisma przedstawiający kogucika i zegar z napisem — „Kogut — budził dla wszystkich tych, którzy długo śpią i spóźniają się do szkoły". Będą to także rysunki z innego pisma młodzieżowego „Świat Młodych", przedstawiające anakondę — węża dusiciela z nad Amazonki i kajmana — krokodyla. Często w rzeźbach Suchockiego pojawiają się portrety własnej rodziny i znajomych. Do bardzo interesujących płaskorzeźb należy kilkakrotnie rzeźbiony wielofiguralny portret rodzinny w kształcie piramidy, na wierzchołku której twórca umieścił swój wizerunek, w drugim rzędzie twarze żony i córki, w trzecim cztery główki synów. Oczywiście, w portretach twórca nie potrafi oddawać wiernego podobieństwa. Zastępuje je podpisami objaśniającymi kim są portretowane osoby. Co najwyżej prostymi środkami rzeźbiarsko-malarskimi podkreśla pewne cechy zewnętrzne. Od dwóch lat Suchocki zaczął wykonywać płaskorzeźby i rzeźby o tematyce sakralnej. Prawdopodobnie wpłynęło na to uczestniczenie w kilku kolejnych przeglądach i wystawach sztuki ludowej, na których twórca zetknął się z innymi rzeźbiarzami ludowymi i ich pracami. W swoistym, indywidualnym stylu Suchocki wykonał kilka postaci Chrystusa przed Piłatem, Chrystusa błogosławiącego, Pieta, Madonny itp. Rzeźbi przeważnie w drewnie lipowym, ale także w drewnie dębowym, bukowym, a nawet w sosnowym. Świeże drewno przechowuje przez kilka miesięcy „aby woda zginęła i aby później rzeźby nie pękały", co przy stosowanej przez Suchockiego technice płaskiej rzeźby o bogato niekiedy profilowanych krawędziach jest bardzo istotne. Początkowo posługiwał się zwykłym nożem i piłką, później zdobył kilka dłutek rzeźbiarskich, które posłużyły mu do żłobkowania płaskich powierzchni. Rysunki w płaskich rzeźbach są wyraziste, konturowe, powierzchnie gładkie, starannie wygładzone papierem ściernym lub szkłem i dodatkowo pokryte lakierem bezbarwnym lub pokostowane. Suchocki stosuje także barwienie, ale dobór kolorów jest niewielki. Stosuje też technikę wypalania, nadając wypalanym powierzchniom różne natężenie barw od jasnobrązowej i czerwonej (rudej) do ciemnych brązów przechodzących w czerń. Płaskie rzeźby Suchockiego są obrabiane dwustronnie. W postaciach modelowanych en face strona tylna zachowuje właściwe szczegóły rzeźbionej postaci (układ włosów, strój); w rzeźbach gdzie jest ujęcie z profilu podobny rysunek występuje po obu stronach. Często rzeźby opatrywane są podpisami objaśniającymi kogo lub co ma przedstawiać dana rzeźba. Niektóre mają charakter przenośni, jak np. W kręgu chłopskiej kultury, Alkohol twój wróg, Serce mam tylko jedno itp. Prace Stanisława Suchockiego, mimo znaczącej odrębności w stosunku do tradycyjnej rzeźby ludowej, zyskały uznanie i trafiły do zbiorów Muzeów Etnograficznych. Największy zbiór posiada Muzeum Etnograficzne we Wrocławiu. Po kilka prac znajduje się w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie, w Muzeum Etnograficznym w Toruniu, Krakowie, w Muzeum Mazowieckim w Płocku oraz w zbiorach prywatnych. Poprzez Biuro Handlu Zagranicznego „Desa" rzeźby Suchockiego trafiły też do kolekcji zagranicznych w USA, Kanadzie, Francji i RFN.

Muzeum Sztuki Ludowej,Marian Pokropek, zabytki, Polska, sztuka, ludowa, rzeźba, płaskorzeźba, sznycerka i intarsje, rzeźba ceramiczna, malarstwo ścienne i dekoracyjne, malarstwo na szkle, malarstwo niepełnosprawnych, malarstwo sztalugowe, makaty, drzeworyt, grafika, rysunek, tkactwo, haft i koronki, wycinanki, ceramika, zabawki, lastyka Obrzędowa, palmy wielkanocne, pisanki wielkanocne, gwiazdy, kapliczki, szopki, maski, rekwizyty obrzędowe, współcześni święci błogosławieni, Judaica, Koń w sztuce ludowej, Barwy Śląska, Technika, prywatne,wyroby ze słomy
Strona Główna | O Muzeum | Zbiory | Twórcy | Kontakt Muzeum Sztuki Ludowej,Marian Pokropek, zabytki, Polska, sztuka, ludowa, rzeźba, płaskorzeźba, sznycerka i intarsje, rzeźba ceramiczna, malarstwo ścienne i dekoracyjne, malarstwo na szkle, malarstwo niepełnosprawnych, malarstwo sztalugowe, makaty, drzeworyt, grafika, rysunek, tkactwo, haft i koronki, wycinanki, ceramika, zabawki, lastyka Obrzędowa, palmy wielkanocne, pisanki wielkanocne, gwiazdy, kapliczki, szopki, maski, rekwizyty obrzędowe, współcześni święci błogosławieni, Judaica, Koń w sztuce ludowej, Barwy Śląska, Technika, prywatne,wyroby ze słomydesign & hosting Sebipol