Twoja przegl±darka nie ma zainstalowanego plugina obsługuj±cego animacje w technologii Flash. Prosimy o zainstalowanie go ze strony Adobe.com

Menu
Bąk, Władysław

Rzeźbiarz

urodził się 13.XI.1904 r., mieszka we wsi Wola Cicha nr 32, gmina i poczta 36-060 Głogów Małopolski, woj. rzeszowskie.

Jest rolnikiem. Do 29 roku życia pracował na gospodarstwie rodziców, od 1933 do zakończenia II wojny światowej dorabiał jako polowy w majątku Mrowia. Obecnie posiada 2,5 ha gospodarstwo rolne. Gospodaruje z żoną, bowiem dzieci opuściły wieś i zajmują się innymi pracami. Od kilkunastu lat drugim jego zajęciem stało się rzeźbiarstwo. Nim stał się rzeźbiarzem przeżył jednak wiele niepowodzeń, niezrealizowanych marzeń, goryczy i trosk. „Do rzeźbienia miałem zamiłowanie od lat dziecięcych — wspomina Bąk. — Rzeźbiłem najpierw z buraków i głąbi od kapusty różne koniki i ptaszki. Później jak chodziłem do szkoły zaczełem robić figurki w drzewie — różne ptaki, sarenki, kapliczki. Musiałem to robić po kryjomu, bo ojciec i cała rodzina byli przeciwni temu. Ilem razy za to rzeźbienie dostał. Ojciec chciał bym został krawcem, ale ja krawiectwa nie lubiłem. Ojciec był cieślą. Wolałem pomagać mu w ciesiołce i stolarstwie. Ukończyłem tylko 5 klas szkoły powszechnej. Chciałem się uczyć dalej, ale były tu tylko marzenia. Życie było ciężkie, ciągłe zmartwienia, niczego nie mogłem się dorobić i zdrowie nie dopisywało. Z folwarku wyszedłem chory, byłem dwukrotnie w szpitalu na operacji. Sam zrobiłem sobie skrzypce. Uczyłem się grać, ale co to za nauka bez szkoły. Rzeźbić nie uczyłem się od nikogo, gdyż o rzeźbiarzach żadnych nigdy nie słyszałem. Ani w rodzinie, ani w okolicy rzeźbiarzy nie było. Jak zaczełem rzeźbić, we wsi wyśmiewali się ze mnie, że niechce mu się robić, że czas marnuje, tylko robi głupoty co z tego nigdy nic nie będzie. Nikt na początku nie chciał na to patrzeć". Mimo tych przeciwności Władysław Bąk nie mógł nie rzeźbić. Szukał jakiegoś zainteresowania swoją twórczością i uznania poza własnym środowiskiem wiejskim. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności jego prace trafiły na konkurs zorganizowany z okazji X-lecia Polski Ludowej i wyzwolenia Rzeszowszczyzny (Sztuka ludowa Województwa Rzeszowskiego w X lecie PRL — Łańcut, Zamek 1954 r.). Na wystawie pokonkursowej wystawiono tylko jedną pracę Bąka — był to niedźwiedź. Po tym konkursie przez kilka następnych lat rzeźbiarz nie utrzymywał bliższych kontaktów z Muzeami. W dalszym ciągu jednak rzeźbił a rzeźby te okazjonalnie sprzedawał na targach w Rzeszowie. Były to przeważnie ptaki i zwierzęta a później szopki z rzeźbionymi z drewna figurkami. Jedna z szopek trafiła poprzez konkurs do zbiorów Muzeum Okręgowego w Rzeszowie wzbudzając zainteresowanie rzeźbiarzem. Bąk został zaproszony do Muzeum. Pokazano mu zbiory, nawiązano z nim stały, serdeczny kontakt, który zresztą trwa do dnia dzisiejszego. Władysław Bąk mówi, że dopiero Muzeum w Rzeszowie uznało jego rzeźbiarstwo. ,,Na konkursie wojewódzkim w Rzeszowie w 1972 roku otrzymałem nagrodę 2-go stopnia. Od tamte-go czasu zaczełem trochę więcej zajmować się rzeźbieniem, bo widziałem, że komuś ta praca podoba się, że jest potrzebna". W następnym roku Władysław Bąk został zaproszony do wzięcia udziału w dwóch konkursach. W pierwszym konkursie „Plastyka obrzędowa Lasowiaków i Rzeszowiaków" zorganizowanym przez Muzeum Regionalne w Kolbuszowej przy współudziale Muzeum Okręgowego w Rzeszowie i Spółdzielczego Zrzeszenia Wytwórców Przemysłu Ludowego i Artystycznego ,,Milenium" w Krakowie, rzeźbiarz otrzymał I nagrodę za zestaw rzeźb przedstawiających szopkę, kolędę z Herodami i turonie. Drugim — był konkurs ogólnopolski „Mikołaj Kopernik w rzeźbie ludowej" (Toruń 1973 r.). Konkurs ten nie przyniósł mu żadnej nagrody, ale okazał się dla rzeźbiarza pożytecznym, bowiem zwrócono na niego większą uwagę i zainteresowano się jego twórczością. Prace zostały zakupione przez Muzeum i później wystawione na wystawie pokonkursowej. Władysław Bąk był zapraszany na liczne konkursy, nie we wszystkich jednak uczestniczył, bo ani częstotliwość tych konkursów, ani narzucane tematy nie zawsze mu odpowiadały. Ale do następnego ogólnopolskiego konkursu ogłoszonego przez Muzeum w Toruniu „Wielcy Polacy, ich życie i dzieła w rzeźbie ludowej" chętnie zgłasza swój udział. Przesyła aż 11 prac, wśród których trzy związane były z Tadeuszem Kościuszką i cztery z pisarzami: Sienkiewiczem, Kraszewskim, Orzeszkową i dziejopisarzem Lelewelem. Są to postacie szczególnie bliskie rzeźbiarzowi. W rozmowie jaką przeprowadziłem z Władysławem Bąkiem w jego domu, nie związaną zupełnie z konkursami w jakich brał udział, dowiedziałem się jak bardzo ceni Sienkiewicza i Kraszewskiego, jak im wiele zawdzięcza. Właściwie cała edukacja historii ojczystej wywodzi się z powieści historycznych tych pisarzy. Jeszcze raz będzie miał okazję zadokumentować to w konkursie: „Sienkiewicz i bohaterowie jego utworów w rzeźbie ludowej" (Siedlce — Wola Okrzejska 1976 r.). Oba wymienione konkursy: ,,Wielcy Polacy" i „Sienkiewicz" zakończyły się znacznym sukcesem — zdobycia III miejsca. Oczywiście, wszystkie jego prace zostały zakupione do zbiorów muzealnych. Władysław Bąk uczestniczył jeszcze w kilku innych konkursach: „Wojsko Polskie w rzeźbie ludowej" (Warszawa 1975 r.), „Dziecko w sztuce ludowej" (Toruń 1976 r. — otrzymał wyróżnienie), w konkursie na instrumenty muzyczne i rzeźby ludowe o tematyce muzycznej (Poznań 1977 r.). Na konkurs ten przesłał przez siebie wykonane skrzypce, które zostały zakupione do zbiorów Muzem Instrumentów w Poznaniu. W ostatnim wojewódzkim konkursie w Rzeszowie: „Motyw pracy w twórczości ludowej" zdobył I nagrodę.

Władysław Bąk w początkowym okresie twórczości rzeźbił tylko figury. Przeważały dwa tematy: zwierzęta i ptaki oraz postacie Chrystusa i świętych. Ideałem Bąka były rzeźby „zgodne z naturą", oddające prawdziwe kształty i proporcje zwierząt, ptaków, ludzi. „Rzeźba powinna być taka, aby była podobna". W tematach sakralnych nie wykraczał poza znane sobie wizerunki Ukrzyżowanego, Chrystusa przy słupie, Chrystusa Frasobliwego i różnych świętych. Bardziej swobodnie modelował jedynie postacie do szopek. Być może wynikało to z większej ilości figurek jakie umieszczał w szopkach i mniejszej dbałości o wyrzeźbienie wszystkich szczegółów. Współpraca z Muzeami, a także zamówienia napływające od różnych ludzi często połączone z poznaniem ich, ożywienie kontaktów pozaśrodowiskowych poprzez udział w imprezach folklorystycznych, na kiermaszach i targach sztuki ludowej: (Cepeliada w Warszawie, targi w Płocku itp.) przyczyniły się do znacznego wzbogacenia tematyki i rodzajów wykonywanych prac. Władysław Bąk z dużym powodzeniem zaczął wykonywać płaskorzeźby. Właściwie na wszystkie konkursy tematyczne przesyłał płaskorzeźby umieszczając na nich portrety sławnych ludzi, bądź sceny historyczne lub obyczajowe, podobne do portretów i ilustracji książkowych, ale w sposób sobie właściwy przetworzone. Władysław Bąk uświadomił sobie, że rzeźbić można wszystko, że za pomocą rzeźb i płaskorzeźb można ilustrować dzieje ojczyste, żywoty sławnych ludzi, tradycję i współczesność. Rzeźbiarz pozostał jednak wierny modelowaniu w pełnej rzeźbie wizerunku Chrystusa i świętych. Rzeźby i płaskorzeźby Bąka wyróżniają się swoistym urokiem i indywidualnymi cechami. Mimo, że są wykonywane w konwencji naturalistycznej są łatwo rozpoznawalne. Tymi wyróżnikami są: dbałość o poprawną kompozycję i rysunek poszczególnych postaci i scen, solidne rzemieślniczo-rzeźbiarskie wykonawstwo, estetyczny wygląd podkreślany ujednoliconą polichromią we wszystkich pracach. Przeważają łagodne pastelowe kolory w odcieniach złotawo-beżowym, zgniłej zieleni i brązów. Bak mówi, że rzeźbi tylko w drewnie lipowym, które kupuje od sąsiadów — ,,a narzędzia — to nóż i dłuta, które zrobiłem sam, bo nie miałem gdzie kupić".

Prace rzeźbiarza zakupione zostały przez liczne Muzea: w Rzeszowie, Toruniu, Krakowie, Warszawie, Siedlcach. Największy zbiór posiada Muzeum Okręgowe w Rzeszowie. Znajdują się tam prace z różnych okresów twórczości. Duża ilość rzeźb Bąka jest w kolekcji Ludwika Zimmerera w Warszawie. O życiu i twórczości Władysława Bąka istnieją dwa większe opracowania: Teresy Szeteli-Zauchowej w książce „Współcześni rzeźbiarze ludowi województwa rzeszowskiego" Rzeszów 1973, oraz Krzysztofa Ruszla w Katalogu z wystawy pokonkursowej „Motyw pracy w twórczości ludowej".

Bąk jest członkiem STL i udziela się społecznie w Oddziale Rzeszowskim Stowarzyszenia co daje mu pewną satysfakcję.

Muzeum Sztuki Ludowej,Marian Pokropek, zabytki, Polska, sztuka, ludowa, rzeźba, płaskorzeźba, sznycerka i intarsje, rzeźba ceramiczna, malarstwo ścienne i dekoracyjne, malarstwo na szkle, malarstwo niepełnosprawnych, malarstwo sztalugowe, makaty, drzeworyt, grafika, rysunek, tkactwo, haft i koronki, wycinanki, ceramika, zabawki, lastyka Obrzędowa, palmy wielkanocne, pisanki wielkanocne, gwiazdy, kapliczki, szopki, maski, rekwizyty obrzędowe, współcześni święci błogosławieni, Judaica, Koń w sztuce ludowej, Barwy Śląska, Technika, prywatne,wyroby ze słomy
Strona Główna | O Muzeum | Zbiory | Twórcy | Kontakt Muzeum Sztuki Ludowej,Marian Pokropek, zabytki, Polska, sztuka, ludowa, rzeźba, płaskorzeźba, sznycerka i intarsje, rzeźba ceramiczna, malarstwo ścienne i dekoracyjne, malarstwo na szkle, malarstwo niepełnosprawnych, malarstwo sztalugowe, makaty, drzeworyt, grafika, rysunek, tkactwo, haft i koronki, wycinanki, ceramika, zabawki, lastyka Obrzędowa, palmy wielkanocne, pisanki wielkanocne, gwiazdy, kapliczki, szopki, maski, rekwizyty obrzędowe, współcześni święci błogosławieni, Judaica, Koń w sztuce ludowej, Barwy Śląska, Technika, prywatne,wyroby ze słomydesign & hosting Sebipol