Twoja przegl±darka nie ma zainstalowanego plugina obsługuj±cego animacje w technologii Flash. Prosimy o zainstalowanie go ze strony Adobe.com

Menu
Fus, Stefan

rzeźbiarz ceramiczny, malarz

zamieszkały w Sokołowie Małopolskim, ul. Rzeszowska 25, woj. rzeszowskie.

W życiorysie Fus pisze: „Urodziłem się 8.I.1904 r. w Żołyni koło Łańcuta w rodzinie chłopskiej. Rodzina była liczna — siedmioro dzieci do miski. Gospodarstwo średnie, 9 morgów jakoś nas żywiło. Kiedy miałem 10 lat wybuchła I wojna światowa i fronty przewalały się tam i z powrotem". Rodzice mimo, że sami nie mieli wykształcenia i mimo trudnych warunków zadbali o wykształcenie dzieci. "Mama zawiozła mnie do gimnazjum do Łańcuta. W gimnazjum po raz pierwszy zetknąłem się ze sztuką. Ojciec ani matka ani nikt z naszego otoczenia we wsi nie mógł powiedzieć co to jest sztuka, ani wskazać, że to jest sztuka, a to nie jest, bo takich kwestii wtedy nie było. Poznawanie sztuki polegało na oglądaniu i kopiowaniu pocztówek z reprodukcjami obrazów malarzy polskich wydawanych przez Muzeum Narodowe w Krakowie. Najbardziej podobało się malarstwo Juliusza Kossaka. Z pocztówek przerysowywaliśmy konie. Mam wrażenie, że z tego okresu nabyłem łatwość modelowania koni w glinie".

W 1923 r. Stefan Fus zdał maturę i zapisał się do Szkoły Podchorążych a potem do Oficerskiej Szkoły Inżynieryjnej. Ukończył szkołę topografów w Wojskowym Instytucie Geograficznym. Do II wojny światowej przebywał w Wilnie. Interesował się fotografią. Należał do Wileńskiego Towarzystwa Fotograficznego. Tam miał sposobność zwiedzania wystaw i muzeów. Po raz pierwszy zetknął się z prawdziwą sztuką. W czasie II wojny światowej wałczył na frontach zachodnich (we Francji), był w niewoli. Po zakończeniu wojny wrócił do kraju i rozpoczął pracę w Wojewódzkim Biurze Geodezji, a później w Ministerstwie Rolnictwa. Przez wiele lat pracował jako inżynier geodeta przy pomiarach gruntów. W 1962 r. pracował w okolicach Miechowa. Tam poznał garncarza — kaflarza. Będąc w jego pracowni wziął kiedyś trochę gliny i wieczorem po pracy zaczął z niej lepić różne figurki. Fus wyznaje — „wszystkie początkowe niepowodzenia przeżywałem sam, bez instruktażu ani wzoru". Lepienie figurek bardzo go zainteresowało i stało się jego ulubionym zajęciem po pracy zawodowej. Po przejściu na emeryturę ostatecznie osiedlił się w Sokołowie Małopolskim. Zajmował się różnymi pracami wobec konieczności dodatkowego zarobkowania. Właśnie wtedy zdecydował się na nawiązanie kontaktu ze Spółdzielczym Zrzeszeniem Wytwórców Przemysłu Ludowego i Artystycznego „Milenium" w Krakowie, któremu zaoferował swoje gliniane figurki. Wówczas miał już pewne osiągnięcia twórcze w tej dziedzinie. W 1968 r. wziął udział w konkursie „Jeździec i koń" zorganizowanym przez „Cepelię" w Warszawie. Uzyskał wyróżnienie.

Fus stwierdza: „to był dla mnie pierwszy konkurs i pierwsza wystawa. Na wystawie pokonkursowej zobaczyłem sztukę ludową i w jednym dniu nauczyłem się więcej niż przez poprzednie 6 lat samodzielnego lepienia". „Cepelia" przyjęła ofertę Fusa. Od 1969 r. przez przeszło 7 lat Stefan Fus dostarczał do „Cepelii" „wyroby według własnych wzorów".

Z rozżaleniem stwierdza, że „dalej to już Min. Skarbu nie zezwoliło zarobkować". Równocześnie Fus bierze udział w konkursach sztuki ludowej. To pozwala mu konfrontować własne prace z pracami innych twórców a także śledzić rozwój współczesnej sztuki ludowej. Fus pragnie bowiem, mimo swego wyższego wykształcenia technicznego w dziedzinie artystycznej nawiązywać do twórczości ludowej. W latach 70-tych Stefan Fus uczestniczy w kilku konkursach i wystawach sztuki ludowej. M. in. w Kolbuszowej („Sztuka ludowa Lasowiaków" — 1972 r.) w Toruniu („Wielcy Polacy, ich życie i dzieła w rzeźbie ludowej" — 1975 r., „Dziecko w sztuce ludowej" — 1976 r.), w Warszawie („Wojsko Polskie w rzeźbie ludowej" — 1975 r.), w Krakowie (Konkursy na pamiątkę regionalną — 1975 i 1976 r.), w Rzeszowie („Motyw pracy w sztuce ludowej" — 1977 rok). Konkursy te przyniosły twórcy wiele nagród: jedną — I nagrodę, cztery — II nagrody, pięć wyróżnień oraz dyplomy za uczestnictwo. Prace Fusa przesłane na konkursy były później wystawiane na wystawach pokonkursowych oraz na wystawach okolicznościowych w kraju (Warszawa, Koszalin, Kraków, Toruń, Rzeszów) i za granicą (Drezno).

Twórca kilkakrotnie uczestniczył w targach sztuki ludowej w Krakowie, Płocku, Rzeszowie, Kolbuszowej.

Stefan Fus reprezentuje dziś dwie dziedziny twórczości: rzeźbę ceramiczną oraz malarstwo na desce połączone z płytkim rytem. Jednakże prac malarskich Fus dotychczas nie przesyłał na konkursy i nie pokazywał na wystawach sztuki ludowej. Jedynie prezentował je na targach i kiermaszach, znajdując na nie prywatnych nabywców. Przedstawiciele muzeów i biur handlowych zajmujących się sztuką ludową jak dotychczas pracami malarskimi Fusa nie zainteresowały się. W ceramice Fus wykonuje kilka rodzajów figurek. Drobne figurki przedstawiające zwierzęta, ptaki i ludzi wykonuje dla „Cepelii" i na kiermasze sztuki ludowej. Są one bowiem najchętniej nabywane przez ludzi jako niedroga a ładna pamiątka regionalna. Rzeźby większych rozmiarów wykonuje na konkursy i na specjalne zamówienia do muzeów. W rzeźbach tych przedstawia znane postacie z historii ojczystej, postacie i sceny obyczajowe z życia dawnej wsi a także postacie i sceny zaczerpnięte z ludowych legend, demonologii. Podejmuje także tematy religijne: postać Matki Boskiej, Pieta, sceny z życia Świętej Rodziny i świętych. „Do wykonywania swoich prac — pisze Fus — używam gliny białej kaflarskiej pod polewę i sam wypalam w swoim piecu. Na siwaki używam glinę miejscową i daję wypalać do garncarzy w Medyni Głogowskiej co wypalają na siwo... Najchętniej robię ceramikę siwą bo tu wszystko musi być zawarte w bryle, nie ma żadnego zdobienia. Ale te figury nie mają powszechnego uznania, bo ludzie wolą to co się świeci". Rzeźby ceramiczne Stefana Fusa posiadają swoisty wyraz. Są kształtowane jak gdyby topornie, bez dbałości o właściwe proporcje i szczegóły, ale z dużą ekspresją. W malarstwie i płaskorycie Fus jest ilustratorem, bardziej dba o poprawny rysunek i kolor, aczkolwiek wiele w nich schematycznych, niezamierzonych ujęć wynikających chyba z nieporadności warsztatowych. W rysunkach - płaskorytach Fus nie jest skrępowany określoną tematyką. Pojawiają się tu sceny mitologiczne, sceny obrzędowe, legendarne, historyczne i religijne, a niekiedy są to po prostu kopie znanych ilustracji lub obrazów. Stefan Fus w środowisku, w którym obecnie przebywa nie znajduje należytego zrozumienia dla swojej twórczości. Skarży sio „że środowisko małomiasteczkowe i wiejskie nie jest przygotowane do odbioru takiej sztuki i nie kupują tych wytworów, tym bardziej, że produkty przemysłowe (gipsowe) są dla nich tańsze i ładniejsze". Jednakże starał się w jakiś sposób oddziaływać artystycznie na otoczenie. Przez trzy zimy w latach 1972—74 prowadził społecznie zajęcia plastyczne dla chłopców w miejscowej szkole podstawowej.

Muzeum Sztuki Ludowej,Marian Pokropek, zabytki, Polska, sztuka, ludowa, rzeźba, płaskorzeźba, sznycerka i intarsje, rzeźba ceramiczna, malarstwo ścienne i dekoracyjne, malarstwo na szkle, malarstwo niepełnosprawnych, malarstwo sztalugowe, makaty, drzeworyt, grafika, rysunek, tkactwo, haft i koronki, wycinanki, ceramika, zabawki, lastyka Obrzędowa, palmy wielkanocne, pisanki wielkanocne, gwiazdy, kapliczki, szopki, maski, rekwizyty obrzędowe, współcześni święci błogosławieni, Judaica, Koń w sztuce ludowej, Barwy Śląska, Technika, prywatne,wyroby ze słomy
Strona Główna | O Muzeum | Zbiory | Twórcy | Kontakt Muzeum Sztuki Ludowej,Marian Pokropek, zabytki, Polska, sztuka, ludowa, rzeźba, płaskorzeźba, sznycerka i intarsje, rzeźba ceramiczna, malarstwo ścienne i dekoracyjne, malarstwo na szkle, malarstwo niepełnosprawnych, malarstwo sztalugowe, makaty, drzeworyt, grafika, rysunek, tkactwo, haft i koronki, wycinanki, ceramika, zabawki, lastyka Obrzędowa, palmy wielkanocne, pisanki wielkanocne, gwiazdy, kapliczki, szopki, maski, rekwizyty obrzędowe, współcześni święci błogosławieni, Judaica, Koń w sztuce ludowej, Barwy Śląska, Technika, prywatne,wyroby ze słomydesign & hosting Sebipol