Twoja przegl±darka nie ma zainstalowanego plugina obsługuj±cego animacje w technologii Flash. Prosimy o zainstalowanie go ze strony Adobe.com

Menu
Gajdowski, Jan

Rzeźbiarz

urodzony 23.I. 1914 r. w Nowym nad Wisłą (dawny powiat Świecie), od 1945 r. zamieszkały w Grudziądzu ul. Michajłowa 4 (woj. toruńskie). Ukończył szkołę podstawową i dokształcające kursy zawodowe. Do 1939 r. był podoficerem w służbie zawodowej, uczestniczył w kampanii wrześniowej. Wzięty do niewoli przebywał w obozach jenieckich. Brał udział we francuskim ruchu oporu, z którym nawiązał współpracę po wydostaniu się z obozu (z karnej kompanii), uczestnicząc w organizowaniu ni ucieczek jeńców z obozu poprzez dostarczanie im ubrań cywilnych.

Bezpośrednio po zakończeniu II wojny światowej wraca do Polski i mimo utraty zdrowia po przebytych w obozach chorobach podejmuje pracę zawodową w handlu a ponadto bierze czynny udział w różnych pracach społecznych. Przez 15 lat należał do amatorskiego zespołu dramatycznego w tym przez 7 łat do zespołu przy Garnizonowym Klubie Oficerskim w Grudziądzu. Po przejściu na emeryturę kilka lat temu wycofał się wprawdzie z Zespołu, ale w dalszym ciągu pracuje społecznie w Komitecie Osiedlowym, w Komisji do spraw handlu a także bierze czynny udział w pracach ZBOWiD-u, w wojewódzkim oddziale Stowarzyszenia Twórców Ludowych oraz w innych organizacjach i stowarzyszeniach regionalnych. Jest typowym społecznikiem, i działaczem społeczno-kulturalnym, który mimo licznych trudności podejmuje coraz inne inicjatywy szukając coraz nowych form działania. W ostatnich kilku latach zajął się rzeźbiarstwem, którym potrafił zainteresować nie tylko swego syna ale i grupkę młodzieży, dla której obecnie organizuje „szkółkę rzeźbiarską".

Zamiłowania do twórczości artystycznej sięgają daleko w przeszłość i związane są z rodzinną tradycją. Jego ojciec zajmował się amatorsko rzeźbieniem, malowaniem i pisaniem wierszy, tym wszystkim czym zajmuje się obecnie Jan Gajdowski. Umiejętność strugania figurek rzeźbiarz posiada od dziecka. Specjalnie nie uczył się rzeźbienia. Twierdzi, że tę umiejętność „trzeba mieć w sobie" i że trzeba ją potem doskonalić poprzez wieloletnią praktykę. Przez długie lata nie zajmował się w ogóle rzeźbiarstwem. Dopiero około 1965-66 r. „siadł" do rzeźby i rzeźbi jak „wściekły", tak bowiem wyrażali się o nowoodkrytej pasji twórczej jego znajomi. Początkowo strugał zwykłym nożem, później zaopatrzył się w komplet dłut, co było konieczne z powodu, że jego ulubionym tworzywem jest jedynie drewno twarde :dąb, brzoza, grab, akacja, mahoń. Nie lubi rzeźbić w lipie ani w topoli, bo uważa, że te gatunki drewna są mało szlachetne, miękkie i nie trwałe. W rzeźbach podejmuje różnorodne tematy. Pisze o tym: „Pasjonuje mnie głównie człowiek, człowiek w każdej sytuacji. W rzeźbie wykonuję przede wszystkim twarz, ruch i gest. Lubię tematykę wiejską, nie uciekam jednak od żadnego tematu z którym związany jest człowiek, rzeźbię również zwierzęta, chociaż tu pracuję z mniejszą pasją". Wśród galerii portretowanych postaci znajdują się ludzie z jego dzieciństwa, z najbliższego mu otoczenia, ludzie starzy, zmęczeni i sterani pracą, także sceny i sylwetki mocno utrwalone w pamięci z pobytu w obozach jenieckich. Dość często twarze i gesty prostych wiejskich ludzi są przedstawiane w postaciach i scenach religijnych np. w Szopce, gdzie twarze Marii, matki Jezusowej i św. Józefa przypominają stroskane ale pełne miłości macierzyńskiej twarze ludzi wiejskich. W galerii rzeźb Gajdowskiego znajdują się liczne postacie historyczne: Mikołaj Kopernik, Ojciec Maksymilian Kolbe, różni królowie i pisarze polscy. W rzeźbach tych stara się wiernie oddać podobieństwo twarzy, stroju i atrybuty ściśle związane z jakąś postacią. Korzysta przeto czasem z przekazów ikonograficznych ,różnych rycin, obrazów, rzeźb i pomników czy też po prostu ze współczesnych fotografii. Oczywiście nie są to wierne kopie, ale przetworzone na swój sposób poszczególne postacie czy nawet całe sceny z zachowaniem istotnego podobieństwa, głównie twarzy. To naśladownictwo decyduje, że rzeźby Gajdowskiego są różnorodne pod względem stylu. Jego ładna rzeźba ,Matki Boskiej Cygańskiej" wykonana na konkurs ,,Rzeźba ludowa Polski północnej" w Sopocie 1972 r. przypomina wzory rzeźby gotyckiej. Zresztą twórca jest świadom tego i przeciwstawia się krytyce zarzucającej mu owe naśladownictwo, ową ilustracyjność. „Zarzucono mi, że rzeźbię tak jak Wit Stwosz, co podobno już dziś nie uchodzi. Przyznam, że dla mnie samouka, bez wykształcenia rzeźbienie tak jak Wit Stwosz byłoby ideałem". Ale Gajdowski nie jest wierny jednemu stylowi. Inne postacie lub sceny oparte na innych wzorach rzeźbione są według innego stylu. Przykładem jest chociażby świecznik w formie małego nagiego człowieczka dźwigającego na głowie pięcioramienny kandelabr, przypominający kultową rzeźbę afrykańską. Gajdowski wielokrotnie próbuje do znanych postaci religijnych i historycznych wprowadzać własną interpretację. Znamiennym przykładem jest rzeźba Chrystusa, jak gdyby zagniewanego i zbuntowanego na świat i ludzkość, z podniesionymi do góry rękami i zaciśniętymi pięściami. Wiele rzeźb wykonanych jest w typowej konwencji: statycznych, modelowanych en face, posągowych, monumentalnych.

Gajdowski wykonuje rzeźby różnorodnej wielkości. Są to małe, miniaturowe rzeźby z dębu lub mahoniu, najchętniej nabywane przez ludzi na różnych kiermaszach i turystów odwiedzających jego dom, figury 20 — 30cm i większe, ponad 0,5 m. Te duże rzeźby są wykonywane na specjalne zamówienia, do Muzeów, a niekiedy także do kościołów. Jedna z takich rzeźb "Głowa Chrystusa" zdobi kruchtę zabytkowego kościoła w Grudziądzu.

Gajdowski z dużym krytycyzmem odnosi się do swoich rzeźb. Wyznaje, że lubi swoje rzeźby dopóki je wykonuje, po zrobieniu widzi w nich za dużo błędów, widzi jak w nich wyraził nie to co zamierzał wyrazić, nie jest z nich zadowolony i często żałuje włożonego trudu. ,,Gdy skończę rzeźbę przestaję ją lubić, bo nigdy jeszcze nie stworzyłem czegoś z czego byłbym rad". W czasie rzeźbienia unika spotkań z ludźmi, ich zaciekawienia, rozmów, rad i krytyki. „Gdy rzeźbię lubię być tylko sam, najlepiej mi z samym sobą i z moim drewnem, w którym zaklęci są ludzie, którzy czekają aż ich z drewna wyzwolę".

Gajdowski przez pierwsze lata nie ujawniał się ze swoimi rzeźbami. Może się wstydził, a może obawiał się złych ocen i krytyki. Zachęcony przez znajomych zdecydował się wreszcie wystawić swoje prace na wojewódzkim przeglądzie plastyki amatorskiej i ludowej. Po tej wystawie twórczością jego zainteresowały się Muzea i CPLiA. Wkrótce został zaangażowany przez Zrzeszenie Wytwórców Przemysłu Ludowego i Artystycznego najpierw w Gdańsku-Oliwie, a obecnie w Poznaniu. Dla Zrzeszenia wykonuje co miesiąc po kilka różnych rzeźb.

Uczestniczył w kilku konkursach i wystawach sztuki ludowej i amatorskiej w Grudziądzu, Toruniu, Bydgoszczy oraz na wspomnianym konkursie i wystawie pokonkursowej w Sopocie w 1972 r. Od trzech lat uczestniczy w ogólnopolskich konkursach sztuki ludowej organizowanych przez Muzeum Etnograficzne w Toruniu: Mikołaj Kopernik w rzeźbie ludowej — 1973 r.. Wielcy Polacy, ich życie i dzieło — 1975 r. oraz w tegorocznym konkursie: Dziecko w sztuce ludowej, na którym zdobył I nagrodę.

W 1975 r. prace Gajdowskiego prezentowane były w Warszawie na wystawie zorganizowanej z okazji 20-lecia CEPLiA. W tymże roku po raz pierwszy twórca wziął udział w kiermaszu sztuki ludowej w Płocku.

Prace Gajdowskiego znajdują się w kilku muzeach. Największy zbiór posiada Muzeum Etnograficzne w Toruniu, a ponadto muzea w Grudziądzu, Płocku, Krakowie, Łodzi, Gdańsku-Oliwie. Dość znaczna ilość prac trafiła także do zbiorów pry­watnych w kraju i zagranicą.

Muzeum Sztuki Ludowej,Marian Pokropek, zabytki, Polska, sztuka, ludowa, rzeźba, płaskorzeźba, sznycerka i intarsje, rzeźba ceramiczna, malarstwo ścienne i dekoracyjne, malarstwo na szkle, malarstwo niepełnosprawnych, malarstwo sztalugowe, makaty, drzeworyt, grafika, rysunek, tkactwo, haft i koronki, wycinanki, ceramika, zabawki, lastyka Obrzędowa, palmy wielkanocne, pisanki wielkanocne, gwiazdy, kapliczki, szopki, maski, rekwizyty obrzędowe, współcześni święci błogosławieni, Judaica, Koń w sztuce ludowej, Barwy Śląska, Technika, prywatne,wyroby ze słomy
Strona Główna | O Muzeum | Zbiory | Twórcy | Kontakt Muzeum Sztuki Ludowej,Marian Pokropek, zabytki, Polska, sztuka, ludowa, rzeźba, płaskorzeźba, sznycerka i intarsje, rzeźba ceramiczna, malarstwo ścienne i dekoracyjne, malarstwo na szkle, malarstwo niepełnosprawnych, malarstwo sztalugowe, makaty, drzeworyt, grafika, rysunek, tkactwo, haft i koronki, wycinanki, ceramika, zabawki, lastyka Obrzędowa, palmy wielkanocne, pisanki wielkanocne, gwiazdy, kapliczki, szopki, maski, rekwizyty obrzędowe, współcześni święci błogosławieni, Judaica, Koń w sztuce ludowej, Barwy Śląska, Technika, prywatne,wyroby ze słomydesign & hosting Sebipol